I to on właśnie stał się ostateczną inspiracją do pisania tego bloga. Bo wprawdzie pierwsza myśl była taka, że fajnie, ciekawie, nawet trochę kontrowersyjnie (no bo czy rzeczywiście fitness jest nudny to zupełnie inny temat na oddzielnego posta), ale zaraz potem zastanowiłam się, czy widziałam jakieś ciekawsze reklamy szkół tańca? Czy w ogóle widziałam jakieś billboardy z takimi reklamami?
Jasne, to duża odmiana dla takich form reklamy ulicznej (zdjęcia zrobione dziś na osiedlowej tablicy ogłoszeń):
| Zdjęcia zrobione dziś na osiedlowej tablicy ogłoszeń |
Ale czy nie byłoby wspaniale, tak dla odmiany, zobaczyć u nas coś zupełnie niestandardowego:
![]() |
| Źródło: OciecPrac.pl |
![]() |
| Źródło: OciecPrac.pl |
Więc jak to jest? Będzie jeszcze coś innego? Może szkoły tańca reklamować się nie muszą? A może ja po prostu na nic dobrego nie trafiłam? Szukam dalej i czekam na więcej.
A na deser coś, co wprawdzie reklamą szkoły tańca nie jest, ale pomysł do przejęcia przez szkoły pole dance (tańca na rurze), prawda?
![]() |
| Źródło: OciecPrac.pl |











